Poniedziałek, 01.05.2017 06:20

Czemu służy monitoring?

Według zapewnień służb publicznych, które stale nawołują do zwiększania nakładów na miejski monitoring instalowany w przestrzeni publicznej, ma on służyć jedynie poprawie bezpieczeństwa osób przebywających i poruszających się w tej przestrzeni. Samo założenie jest jak najbardziej słuszne i rzeczywiście często przynosi oczekiwane rezultaty.

Jednak początkowym celem monitoringu, wtedy, gdy takie pojęcie zaczynało się dopiero kształtować, wcale nie były kwestie bezpieczeństwa, a jedynie sprawny nadzór nad określoną przestrzenią, zwłaszcza tą w miejscu pracy. Warto bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że pierwotnym przeznaczeniem kamer monitorujących były właśnie zakłady pracy, hale produkcyjne czy biura, a sam monitoring miał w pewnym stopniu motywować pracowników do bardziej wydajnej pracy i stać się skutecznym narzędziem w rękach przełożonych oraz właścicieli firm. 

Oczywiście z czasem monitoring ewoluował. Obecnie zminiaturyzowane kamery oraz pojemne urządzenia służące do archiwizacji danych pomagają w walce z plagą kradzieży w sklepach, zabezpieczają interesy pracowników oraz klientów w punktach usług czy podnoszą poziom bezpieczeństwa w miejscach publicznych, takich jak dworce kolejowe czy autobusowe, lotniska czy wszelkiego typu urzędy. Choć powszechność stosowania monitoringu wydaje się korzystna dla szerokiej rzeszy osób, które w żaden sposób nie naruszają prawa, w rzeczywistości trudno się oprzeć wrażeniu, że przez skalę tego zjawiska, każdy nasz ruch jest niemal w każdym momencie śledzony, a my sami nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Oczywiście jest to spore uogólnienie, a sam monitoring w przestrzeni publicznej powszechny jest przede wszystkim w dużych aglomeracjach miejskich, jednak wzrost ilości kamer na ulicach, w budynkach, firmach, sklepach, urzędach czy innych obiektach użyteczności publicznej, w coraz większym stopniu dotyka naszego prawa do prywatności.

 Obecnie urządzenia do nagrywania są tak proste w obsłudze, tak niewielkie i na tyle tanie, że praktycznie każdy kierowca może pozwolić sobie na zakup i montaż takiego rejestratora. Obecność takiego urządzenia w pojeździe to doskonałe zabezpieczenie na wypadek kolizji drogowej czy innego zdarzenia, a materiały uzyskane w ten sposób, coraz częściej stają się wartościowym materiałem dowodowym w sprawie. Mini kamery stają się zatem dobrym narzędziem w walce o własne prawa, a świadomość powszechności ich stosowania może pośrednio wpłynąć również na poprawę bezpieczeństwa na drogach oraz częściową zmianę zachowań wielu kierowców – wiedza o tym, że można być nagrywanym, może wpływać na nasze reakcje, skutecznie studząc emocje.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze musisz zalogować się.